piątek, 28 listopada 2014

Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.



      Widzisz dziew­czynkę w różowej su­kien­ce z pra­wej stro­ny? Tak, tę blon­dynkę. Spędziła długie dnie i no­ce, cze­kając na wy­niki ba­dań. Dos­trzegłeś wzrok tam­tej ko­biety przy sto­liku? Tak, w tej szma­rag­do­wej tu­nice. Mod­liła się do Bo­ga, by jej mąż przeżył ciężką ope­rację. Po­pat­rz na te­go mężczyznę przy ok­nie. Przez niekończące się 13 mi­nut, trzy­mał za rękę swoją żonę, której przed­wcześnie odeszły wo­dy. Spos­trzegłeś trójkę rodzeństwa, którzy pus­to wpat­rują się w drzwi? Oni ze strachem ocze­kiwa­li na te­lefon, który po­wie­działby im, że ich rodzi­ce zginęli w wy­pad­ku auto­karo­wym 
 Wiesz co ich wszys­tkich łączy? Niepew­ność, która wraz z krwiobiegiem ogar­nia całe ciało człowieka. Ten brak wie­dzy, brak pew­ności, że wszys­tko będzie dob­rze...  

Przepraszam,że nie było tak długo wpisów.  Mam za dużo spraw na głowie na głowie i za bardzo wszystko się wali.
Córka co kilka dni w nocy budzi się z wymiotami. Doszło już do tego, że codziennie siedzę wieczorem i niby oglądam tv albo szyję a nie mogę się skupić na niczym bo najmniejszy ruch w jej łóżeczku i ja już nad nim stoję. Mam koło łóżka szmatę i miednicę i tak każdej nocy.  Wczoraj miałam mega dołka, siedziałam ze skierowaniem na badania młodej a w myślach toczyłam walkę z każdym złem zdarzeniem,. Straszne się boję. Tyle się teraz widzi tych chorujących i umierających dzieci że aż się włos na głowie jeży.  Wiem,że nie można od razu zakładać najgorszego i trzeba wierzyć, że będzie wszystko dobrze jednak strach jest. Nie jestem w stanie jeść, spać ani normalnie funkcjonować.
Dzisiaj byłyśmy w laboratorium na pobraniu krwi aż do trzech probówek, oddałyśmy również kał i mocz do badania. Teraz zostało tylko czekać na wyniki. To chyba będzie najgorsze.
Młoda ani nie pisnęła kiedy jej pobierali krew aż same pielęgniarki były zaskoczone.

Jesteś dzielna. Takie słowa znalazły się na plasterku. Do tego jeszcze naklejka
i wracamy do domu. Po drodze zachodzimy po nagrodę czyli kinder niespodziankę.



Kupując w Tesco cheetos za minimum 5 złoty odbiera się kolorowy zakreślacz


Dodatkowo mój dom rodzinny, moja rodzina też przestaje funkcjonować. 

Nie wiem kiedy tu wrócę. potrzebuje czasu na to wszystko
 
 
To na poprawę humoru

a na zakończenie jedna przesyłka. Na najbliższy czas chyba jedyna. Miała być jeszcze jedna na którą czekałam ale nie dotarła, nie wiem czy zaginęła czy nie została nadana 


Życzę Wam uśmiechu na twarzy i dużo miłości. Pielęgnujcie to co macie bo nie wiadomo kiedy to wszystko minie


niedziela, 16 listopada 2014

Żyj tak, aby Two­ja codzien­ność codzien­nością się nie nudziła


Córa ostatnio nocowała u dziadków. Od małego ma śmieszne pozycje do spania. Chociaż już ze spania na brzuchu na kolanach i z wypiętym kuperkiem chyba wyrosła.





Z przesyłek otrzymałyśmy tylko dwie







Przy tym ostatnio wieczorami siedzę w pokoju jak nie mam nic w planach do robienia

muszę tylko jakiś zapachowy podgrzewacz sobie sprawić

To nabyłyśmy w markecie

A taką ściereczkę znalazłam u rodziców w pawlaczu jak robiłyśmy z mamą porządki

trzeba ją będzie wypróbować






piątek, 14 listopada 2014

Miodelka

Normalnie padam. Nie mam siły na nic. Najpierw gardło bolało dwa dni, wczoraj cały dzień kichałam a dzisiaj wszystko boli. Ręce, głowa, plecy. Masakra jakaś w tym roku z tymi chorobami. Wieczorami spać nie mogę to do głowy przychodzą najróżniejsze pomysły. Powstał już pomalowany świecznik ze słoika i wazonik z butelki. Od dwóch dni obiecuję córce uszyć lalkę. Wszystko leży i czeka. Jeszcze dzisiaj muszę przesadzić kwiatki z dworu i zabrać do domu bo biedne dłużej już nie wytrzymają. Dodatkowo w głowie mam od kilku miesięcy post, taki trochę inny, tylko nie wiem czy mam tyle siły psychicznej aby to napisać i opublikować.

Ostatnio córka została poczęstowana paluszkiem chlebowym z kremem miodowo-orzechowym. Myślałam,że nie zje tego ponieważ nie jest miłośniczką kanapek z czekoladą.
Jakie było moje zdziwienie gdy paluszek zniknął w sekundzie a z ust umorusanych czekoladą usłyszałam pychotka.

Tym smakołykiem okazała się miodelka

Miodelka

Doskonała receptura
Czekolada, orzechy, miód - to jest pyszne. Wszystkie składniki połączone w idealnych proporcjach sprawiają że Miodelka to niepowtarzalny krem. Jego wyjątkowość podkreśla brak sztucznych barwników oraz konserwantów. Krem Miodelka to doskonały wybór dla dzieci w okresie wzrostu, osób aktywnych i kochających czekoladę.

Składniki

pasta orzechowa (cukier, olej roslinny, orzech laskowy, odtłuszczone mleko w proszku, kakao w proszku 6%, lecytyna jako emulgator, aromat), czekolada 15% (cukier, tłuszcz kakaowy, lecytyna jako emulgator, wanilia), olej roślinny, tłuszcz cukierniczy, orzech laskowy 8%, miód 5%, lecytyna sojowa (emulgator)


Miodelka dostępna jest również w opakowaniu jednorazowym 25g





 dostępna także w formie dipów, czyli paluszków chlebowych do maczania
w kremie czekoladowym. Idealne rozwiązanie na śniadanie lub jako przekąska w ciągu dnia.

To właśnie tym zajadała się córa

Jednak ceny są troszkę kosmiczne za takie małe porcje.
Słoiczek 220g to kosz między 7 a 9 złoty

W ostateczności zakupiliśmy miodelkę w trzeciej formie czyli tubce

2.89 kosztowała wersja z paluszkami (25g)  jak i tubka (65g).
Doszliśmy do wniosku,że w tubce jest trochę więcej tego kremu


Z racji nie posiadania paluszków chlebowych wpadłam na pomysł kupienie zwykłych chrupek kukurydzianych

A tak prezentuje się moje dziecko


Krem jest trochę mniej słodki od tych tradycyjnych. Trochę martwił mnie miód jednak ja jako osoba która nie lubi miodu nie wyczułam go w tym produkcie.

 Zapraszam na stronę firmy

piątek, 7 listopada 2014

Tak na szybko


W tym tygodniu marnie z przesyłkami. Mamy jeden pozytyw w sprawie współpracy i jeden na grudzień oraz jeden pozytyw w sprawie wysłania gadżetów

Dobre i to

A to ostatnie przesyłki





Pustki i pogoda normalnie dobijają w dodatku znowu choroba ehh
Szkoda że nie umiemy trafić aby dostać pendrive, koszulkę lub jakiegoś pluszaka.
Będziemy polować dalej ;)

czwartek, 6 listopada 2014

Zapraszam na konkurs



Lubisz konkursy i dobrą zabawę?
Jeśli tak to zapraszam

Każdy szczęściu dopomoże, każdy dzisiaj wygrać może!
   ... jak mawiał Franek Dolas.



Jeśli macie konto na FB wystarczy:

- Polubić Allprints i All Bag

- Udostępnić publicznie grafikę konkursową


- Wystawić komentarz " biorę udział "





prawda, że to nic trudnego?


Spieszcie się 

Wyniki konkursu zostaną ogłoszone 15.11.2014 r.



 A teraz to co najciekawsze

Do wygrania:
1. Tablet Lenovo Medion E10316 10,1"
2. 50x bon o wartości 50 zł na zakupy w sklepie allprints.pl
3. 100x biała koszulka z wybranym nadrukiem z naszej kolekcji


Regulamin konkursu znajdziecie na stronie www.allbag.pl


Dodatkowo

Wejdź na stronę www.allprints.pl i odbierz 20% rabatu na pierwsze zakupy !
Otwarcie sklepu 8 listopada !



Serdecznie zapraszam

środa, 5 listopada 2014

Zrób mi loda

Temat dzisiaj taki trochę dwuznaczny. Ciekawe ile osób od razu miało jakieś skojarzenia

Od razu mówię post nie jest przeznaczony tylko  dla osób pełnoletnich.

Nie będzie o robieniu lodów dla dorosłych ani o smakołykach na upalne dni.

Post będzie dotyczył....

 ciastoliny


Córka jakiś czas temu otrzymała kubeczek ciastoliny.
Zabawa tak jej się spodobała, że postanowiliśmy zakupić jakiś zestaw tak na początek.
Play-doh ma bardzo fajne zestawy jednak te takie bardziej rozbudowane wtedy kosztowały nie małe pieniądze.
Postanowiliśmy na początek kupić coś zwykłe, żeby zobaczyć tylko jak szybko zabawa się znudzi.

W Tesco za 19.99 nabyłam ten zestaw do robienia lodów.

Nie jest jakiś super rozbudowany ale nie jest też zbyt ubogi jak na początek.


Znajdziemy w środku trzy pudełeczka z ciastoliną.
Niestety. Szybko wysycha i staje się bezużyteczna.
Chciałam ją w rękach ugnieśc ale normalnie rozkruszyła sie na kawałki.
Kubeczek z ciastoliną Play doh jest za to cały czas gotowy do użytku.
Na szczęście będąc w auchan nabyliśmy w dwupaki ciastoliny Play doh po 5 złoty

Córka polubiła zabawę i co chwilę woła aby jej wyjąc ciastolinę.
Zrób mi loda słychać wtedy na całe mieszkanie


Teraz na święta zastanawiamy się nad jakiś zestawem. Tylko już nie firmy x

Jeszcze w wolnej chwili mam w planach zrobienie samej masy podobnej do ciastoliny






niedziela, 2 listopada 2014

Jak ja lubię wyprzedaże

Wróciłyśmy do domu wreszcie. Jak to mówią wszędzie dobrze ale w domu najlepiej. Córka zaskoczyła Nas wczoraj ponieważ ubrana w piżamę z misiem pod pachą poszła spać do drugiego pokoju do babci. Dorasta nam ten bąbel niestety ;)
Wracamy jednak do tematu.
Weszłam w piątek do Tesco za zniczem na grób koleżanki ale oferta w tym roku powala na kolana. Małe, brzydkie i jakieś takie dziwne te znicze.

W Tesco często jest, że za zakup danego produktu za konkretną cenę możemy dostać gratis. Potem promocja się kończy a gratisy trafiają na sprzedaż czasem w bardzo atrakcyjnej cenie. Tak co roku kupuję światełka z milki za 1 zł.

Teraz była taka promocja

Festiwal Draży w Tesco.

Promocja trwa w terminie od 2 października do 6 listopada 2014 r. lub do wyczerpania zapasu produktów gratisowych.

Promocją objęte są następujące produkty produkowane przez Organizatora: M&M’s 150g czekoladowe, M&M’s 150g orzechowe, Maltesers 135g oraz Milky Way Magic Stars 117g

Warunkiem uczestnictwa w Promocji jest dokonanie przez Klienta w dowolnym Sklepie TESCO w okresie trwania Promocji jednorazowego zakupu przynajmniej 3 dowolnych produktów spośród wymienionych powyżej rodzajów Produktów Promocyjnych. Po spełnieniu powyższego warunku Klientowi przysługuje prawo do otrzymania za darmo plastikowego kubka M&M’s albo plastikowej miski M&M’s (według wyboru Klienta).

Ja widziałam kubki do kupienia po 9,99 a w piątek nabyłam kubek za 4,99

 mocno zamykany i nie wylewający zawartości
 Były tylko kubki za to wszystkie trzy: czerwony, żółty i ten brązowy. Córa wybrała ten i już go nie oddała.


Potem weszłyśmy do Biedronki
A tam wyprzedaż produktów.
Po 5 złoty i po 3 złote.
Mini produkty z Fa, płatki pod oczy, sosy do kanapek, pasty do zębów, lakiery do paznokci, zmiękczacze do skórek z pędzelkiem w mazaku, pomadki, błyszczyki, serum do twarzy.

Ustałam i...stałam
Ciężko było się zdecydować.
Wybrałam do wózka kilka produktów i zrobiłam ocenę. Po kolei analizowałam co jest mi niezbędne. Fakt 3 złote lub 5 to jeszcze nie tak dużo ale licząc kilka kosmetyków. Szkoda mi było wydać dużo pieniędzy na rzeczy które nie są mi aż tak potrzebne. Po kolei odrzuciłam pomadkę z masłem shea ponieważ okazała się być w kolorze a ja takich nie lubię. Tusz do rzęs był zbędny ponieważ mam dwa. Lakierów po sprzątaniu  wyszło w domu pół pudełka więc kolejne to zbędny wydatek.

Z takich przemyśleń zostało tylko tyle.
 Zawsze chciałam wypróbować te błyszczyki jednak ich cena zawsze mnie zniechęcała



A teraz są moje. Koszt jednego 3 złote