poniedziałek, 5 stycznia 2015

Nowy Rok, nowe plany i marzenia a u Nas jednak szarość

Witamy Wszystkich w tym nowym roku.

Nowy rok to szansa na nowe plany, marzenia. U Nas stary rok skończył się chorobą , łzami i smutkiem a nowy rozpoczął zupełnie tak samo. Choroba tylko tym razem od soboty jest to ospa u córki. Na szczęście przechodzi to bardzo dobrze (odpukać). Jest biedna tylko cała wysypana ale nie ma ani gorączki ani ją to nie swędzi oraz buzia jest prawie czysta nie licząc 4 krostek.  Bałam się, że będzie dużo gorzej bo w sobotę byłyśmy same w domu a ona ryk,że boli. Ja koszulkę do góry a tam już pęcherze poprzebijane i mięso na wierzchu. Ubrałyśmy się biegiem i poleciałyśmy do przychodni. teraz 7 dni córa ma zakaz wychodzenia w domu i trzymamy kciuki aby wszystko ładnie zeszło ponieważ w poniedziałek za tydzień jest pierwszy bal karnawałowy.
Co do reszty to w moim życiu dużo się nie zmieniło. Coraz bardziej nienawidzę świąt, coraz mniej magi mają one w sobie. Wszystko każdego dnia robię źle i nie tak. Chyba wszystko zło na całym świecie to moja wina.Do komputera mam prawie brak dostępu więc maili nie wysyłam a co za tym idzie nic nie przychodzi więc blog coraz bardziej opada na dno. Dwie współprace zakończyły się zanim paczki do mnie dotarły. Przykre. Nie mam żadnego miłego słowa. Zła nazwa bloga, tylko wy dwie, śmieszne zajęcie to wysyłanie maili, i tak nic nie przychodzi, po co to, a skąd mam wiedzieć gdzie pisać. Jak coś przyjdzie to zero zainteresowania, jak coś wygramy czy kupimy jest to samo.  

 Ciągle źle,źle, źle..................

Łzy same płyną

Pamiętam wasze wypowiedzi, widzę wasze wpisy...

co jest ze mną nie tak, tyle lat smutków i łez.
Kiedy to się zmieni, kiedy wreszcie zaświeci słońce

Stanowczo za dużo myślę    

Miłego wieczoru

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz