poniedziałek, 27 czerwca 2016

Monte Balance


Wszyscy już dawno opublikowali opinie a u Nas jak zwykle wszysto z poślizgiem.


 

Mało jest osób które nie znaja tego smaku. Lubią je dzieci i dorośli. A co by było gdybyśmy "odessali trochę tłuszczu" oraz odjęli trochę kalori?
Brzmi nierealnie? A jednak takie cudo powstało i można je znaleźć na sklepowej półce.

Ten produkt to



Receptura Monte Balance została oparta na najnowszych badaniach na temat zalecanej dziennej dawki spożycia poszczególnych składników przy standardowym poziomie aktywności fi zycznej. Jest zgodna z EU Pledge - porozumieniem producentów żywności w Unii Europejskiej, wyznaczającym standardy dla składu i promocji produktów spożywczych skierowanych do dzieci poniżej 12 roku życia.





W Monte Balance znajdziesz:
  • Prawie 30% mniej kalorii niż w klasycznym Monte
  • 50% mniej tłuszczu oraz mniejszą zawartość cukru
  • 36% więcej białka w porównaniu do klasycznego Monte














Do tego, jak każde Monte nie zawiera:
  • Barwników
  • Żelatyny
  • Konserwantów
  • Glutenu








Jaką rolę w składzie Monte Balance pełnią guma guar i karagen?

Guma guar uzyskiwana z nasion roślin, wykorzystywana jako substancja żelująca, poprawiająca teksturę; jest naturalnym i nieszkodliwym zagęstnikiem. Pełni funkcje błonnika pokarmowego: pęcznieje w żołądku, daje uczucie sytości, pomaga pozbyć się zaparć, sprzyja namnażaniu się korzystnej mikroflory. Karagen uzyskiwany z czerwonych wodorostów, stosowany jako środek zagęszczający, również pełni funkcję błonnika pokarmowego, dając uczucie sytości i wydłuża czas pobytu pożywienia w jelitach.






To Monte różni się od tego orginalnego konsystencją. Ta jest bardziej jak pudding ale w sumie w niczym to nie przeszkadza.



    Dla dzieciaków Monte Balance w smaku niczym nie różniło się od tradycyjnego, no może konsystencją ale to się dało przeżyć.
Młoda zjada z apetytem i tylko ze smutkiem przynosi pusty kubeczek który tak szybko się skończył.
A więc skoro nie czuć różnicy to lepiej podawać dziecku coś co chociaż troszkę jest zdrowsze.


    Z osobami dorosłymi było troszkę inaczej. Może temu, że łatwiej nam w pamięci przypomnieć sobie smak jakiegoś produktu. Każdego zadziwiła konsystencja, jednak były osoby które stwierdziły, że jednak tradycyjne Monte to jest ten prawdziwy, ulubiony smak. Dla mnie osobiście też bardziej smakuje orginalne Monte, bardziej wyczuwam w nim te wszystkie smaki niż w tym "odchudzonym" a i ta puddingowa konsystencja cś do mnie nie przemawia.

   Wiadomo, jeśli córka będzie chciała aby jej nadal kupować Monte Balanced to będę to robiła i może ja sama się do niego przekonam

środa, 15 czerwca 2016

wycieczka dziecka oczami mamy




Wreszcie mogę odetchnąć. Moje dziecię wróciło całe i zdrowe z wycieczki. Do pokonania mieli autokarem w jedną stronę ponad 60 km. Dodać do tego moje dziecko z chorobą lokomocyjną , grupkę około 50 zwariowanych dzieci i scenariusz który potrafi sobie matka w głowie napisać a mamy idelany sposób na spędzenie połowy dnia w toalecie z telefonem w ręce.
W sumie to był już drugi taki całodzienny wyjazd młodej. W tamtym roku po raz pierwszy jechała i jakoś aż tak bardzo nie przeżywałam. No może trochę a z racji paniki kupiliśmy jej to




Ładnie napisałam numer telefonu mamy i taty i pojechała.

W tym roku pakując plecak od razu upomniała się o opaskę.
Wyjęłam ją i zaczęłam tłumaczyć.
Jak się zgubisz masz poprosić aby ktoś zadzwoniła pod ten numer co masz tu zapisany.
I wtedy mój czarny scenariusz ruszył z kopyta tak mocno, że rano byłam jak kwadratowa i ledwo zdążyłyśmy aby być punktualnie na miejscu zbiórki.
W głowie ciągle miałam obraz jak to moje dziecko odchodzi gdzieś na bok na chwilę bo coś ją zaciekawiło a grupa w tym czasie idzie dalej. Po chwili biedna zostaje sama i zaczyna płakać. Podchodzi jakis pan i pyta co się stało. Młoda tłumaczy, że się zgubiła i pokazuje opaskę prosząc o telefon. Pan na chwilę odchodzi po czym wraca ze słowami, że dzwonił właśnie do mamy i ona na nią czeka a pana poprosiła aby podwiózł młodą. Na te słowa młoda podaje mu rękę i idzie z nikm do samochodu. Przecież nic złego się nie dzieje pan zawiezie do mamy w końcu przecież z nią rozmawiał. I tyle było w temacie. Dziecko pojechało z obcym panem nie wiadomo nawet dokąd.
Z jednej strony na początku byłam spokojniejsza o to,że przecież w razie czego ma numer przy sobie a z drugiej bałam się, że zostanie on wykorzystany nie tak jakbym tego chciała.
Próbowałam się uspokoc myślami, że przecież opiekunki nie pozwolą na to aby autokar ruszył jeśli by im brakowało jakiegoś dziecka. Zreszta przeliczały je co chwilę i pojechało ich kilka na jedną grupę dzieci. Mimo tego wszystkiego nie byłam spokojniejsza


Zwykła wycieczka a matka potrafi sobie taki scenariusz ułożyć, że wyszedł by z tego całkiem dobry film.

dla rozluźnienia atmosfery otrzymałyśmy takie chusteczki higieniczne


 a tak z innej beczki przepraszam za błędy jak coś ale kiedy piszę każdy wyraz podkreśla mi na czerwono i już mnie aż oczy bolą


aa jutro wreszcie dostaniemy DUREX PLEASURE RING PIERŚCIEŃ EREKCYJNY. Miał być dzisiaj tylko kurier kapa. Ulice i numer dobrze miał tylko pojechał do innego miasta :)

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Przypadki i upadki czyli u Nas normalnie być nie może


Cześć i czołem
  
      Czekam na swoje dziecię aż wróci z tej wycieczki i co chwilę zerkam na telefon czy nie dzwoni żadna opiekunka, że mój przedszkolak się zgubił. Na szczęście na razie jest ok a jeszcze trochę i będą wracać. Ja bardziej przeżywałam ten wyjazd  niż młoda. Ona spokojna a ja aż problemów żołądkowych dostałam. Trzeba się jednak przyzwyczajać, że to już nie jest dzidziuś. Chociaż trzeba jej jeszcze pomagać i to w takich rzeczach czasami, że nie wiem czy śmiać się czy płakać to jednak jest coraz starsza. W końcu w piątek obchodziła 5 urodziny. Zabiera do kąpieli mamine mydła i żele bez pytania a dopiero jak użyje to krzyczy i pyta czy może, ma swoje perfumy i błyszczyk, całą półkę torebek i wieczny problem przed wyjściem którą zabrać. Każde buty sprawdza czy są tupiące, polubiła nosić sukienki. Ogląda się za paniami w szpilkach i mówi, że też chce takie, Zrobiła ostatnio awanturę bo nie chciałam jej pomalować oczu tak jak ja miałam zrobione. A mimo wszystko czasem włoży buty odwrotnie, ubierze coś na lewą stronę bo nie zwraca uwagi i śpi z ukochanym misiem którego uwaga ostatnio sama z własnej woli pożyczyła komuś.

    

Na szczęście nic mu się nie stało.

Przedstawiamy nowego członka rodziny który pojawił się u nas 10 czerwca
Jest to 3 miesięczna suczka Diana

Wychowałam się w domu gdzie zawsze był pies i rybki do tego albo świnka morska albo szczur czasem chomik.
Kiedy nasza Kama po ponad 11 latach rozchorowała się zdechła myślałam, że już nie będzie żadnego innego. Świnka zdechła rok albo dwa temu.
Dom stał się cichy i pusty. Każdemu brakowało w nim psa 
Teraz już jest wesoło





To tyle nowego.

Ze starych rzeczy niestety nic się nie zmieniło.
Z mężem się nadal częściej kłócimy niż żyjemy w zgodzie ale o tym w innym poście jak wreszcie z siebie wszystko wyrzucę
Nada łatwiej mi wrzucić post na fb niż pisać tutaj. 
 Nadal jestem zerem za którego ponoć już nawet się teściowa wstydzi.

Na wszystko przyjdzie chyba pora. Nie wiem kiedy ale muszę pisać chociaż się trochę boję i krępuję ale może takie pisanie coś mi pomoże. Może będzie łatwiej

W sobotę wybraliśmy się na chwilę na festyn rodzinny



a później na urodziny modej








nie byłabym sobą gdybym nie zrobiła jakiejś akcji.

Młoda poszła z dziadkiem i psem na spacer, mąż leżał na wersalce to myślę sobie wskoczę szybko i z szafki na górze wyjmę prezent urodzinowy. Jak pomyślałam tak zrobiłam. n się nie przesunął więc przeszłam przez niego, zdjęłam prezenty, schyliłam się położyłam je na wersalce i postanowiłam zejść. Okrakiem nad mężem a że leżał na skraju to lewa noga mi ujechała i....
spadłam z wersalki, uderzając 4 literami o podłogę i wykładając się na ziemi jak długa. Tamten na wersalce leży i się ze mnie śmieje, ja na podłodze wyłożona i obolała zaczynam śmiać się przez łzy. Nie wiedziałam jak się podnieść ale jakoś powoli mi się to udało.  4 litery całe reszta też tylko kostka i stopa tej nogi co mi ujechała napuchnięte i bolące. Po imprezie kiedy kładłam się spać zastanawiałam się czy dam radę rano wstać i czy nie skończy się gipsem bo stanąć nie umiałam. Na szczęście przeszło. No może jeszcze4 trochę boli ale grunt, że gipsu nie bedzie

wtorek, 7 czerwca 2016

Nasze podsumowanie Stovit

                

                    Testowania czas powoli dobiegł końca.

Nawet nie wiem kiedy to przeleciało.
Młoda zrobiła się jeszcze bardziej dżemolubna.

A wszystko dzięki kolejnej kampanii



 Zacznijmy od początku.

Najpierw była wiadomość


Drogi Ambasadorze!
Witamy Cię w kampanii Stovit Naturalnie owocowe. Już niebawem będziesz miał okazję wypróbować prawdziwą owocową nowość!
W paczce Ambasadora otrzymasz:
• 10 słoiczków Naturalnie owocowych w różnych smakach
• 15 ulotek, które pomogą Ci w rekomendacjach

Przed Tobą 5 tygodni rekomendacji i aktywności:
• Wypróbuj Stovit Naturalnie owocowe do różnych dań: na śniadanie, na obiad, na kolację. Rób zdjęcia swoim potrawom, na pewno się przydadzą.
• W trakcie kampanii przygotowaliśmy dla Ciebie kilka zadań zdjęciowych.
• Jeżeli prowadzisz bloga, podziel się swoim przepisem na danie z Naturalnie owocowymi i przekaż nam informację o wpisie na adres mailowy stovit@streetcom.pl. Twoja aktywność na pewno zostanie zauważona!
• Podziel się otrzymanymi w paczce produktami z najbliższymi, lub zaproś ich na przepyszny owocowy posiłek. Przekaż nam opinie znajomych w raportach z rozmów rekomendacyjnych.
• Pamiętaj żeby pochwalić się zdjęciem swojej paczki znajomym na Facebooku. Akcja dostępna będzie na Twoim profilu w Strefie Eksperta już wkrótce
Życzymy Ci przyjemnej kampanii!

Potem przyszła paczuszka

było wielkie woow
a potem zaczęło się testowanie

Stovit w domu dla młodej był na śniadanie, obiad i kolację. Dobrze, że chociaż pozwalała spróbować innym.


Ciut cukru, owoców, że ho, ho! - to właśnie Naturalnie owocowe.
Naturalnie owocowe zawierają tylko to, co dla zdrowia dobre. To pyszny mix owoców z dodatkiem soku z cytryny i aceroli, w którym nie znajdziesz syropu glukozowo-fruktozowego, konserwantów, barwników i sztucznych aromatów. Wysokiej jakości skład, jak również krótki proces przetwarzania, gwarantują zachowanie dużych kawałków owoców, niską kaloryczność oraz to, co w owocach najlepsze – smak prosto z natury.
Naturalnie owocowe to aż 70% owoców i tylko 26% cukru
Wybierz ulubione owocowe połączenie!


 



Postanowiłyśmy zrobić ranking i ocenić który jest najsmaczniejszy. Łatwo nie było i po długich naradach zdecydowałyśmy, że każdy z nich zasługuje na podium

 
 
Brązowy medal przyznałyśmy 
 




Owoce leśne: owoce w zmiennych proporcjach, jeżyny, maliny, jagody, truskawki, czarne porzeczki, cukier, skrobia, sok z cytryny, sok z aceroli. Sporządzono z 70g. owoców na 100g.
 
Smak sam w sobie dobry. Nie za słodki jednak jak dla nas troszeczkę za dużo tych malutkich pesteczek co niezbyt było fajne

oraz



 Brzoskwinie z marakują: brzoskwinie, cukier, sok odtworzony z koncentratu marakui, skrobia, przeciwutleniacz - kwas askorbinowy, sok z cytryny. Sporządzono z 70g. owoców na 100g. produktu

Pomysł fajny na połączenie smaków jednak nam coś do końca to nie współgrało. Piekny zapach jednak smak brzoskwini troszkę za bardzo przygaszony

 


Srebrny medal należy się dla






Truskawki: truskawki, cukier, skrobia, sok z cytryny, sok z aceroli. Sporządzono z 70g. owoców na 100g.




 Przeważnie kupujemy dżemy truskawkowe niskosłodzone. Kiedy spróbowałam tego uderzyła mnie słodycz. Wiadomo dzieci uwielbiają takie rzeczy jak dla mnie za słodki. Wolę jednak te co jadłam do tej pory.













  • Wiśnie: wiśnie, cukier, skrobia, sok z cytryny, sok z aceroli. Sporządzono z 70g. owoców na 100g.
 
Zaskoczyło mnie połączenie smaku słodkiego z kwaśnym. Pokochałam go. Na początku slodki a po chwili kwaskowy smak w pewnym momencie spowodował aż gęsią skórką. Czułam ten kwaśny smakl a jednak chciałam jeszcze. Pychotka.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
oraz
 





  • Cztery owoce: owoce w zmiennych proporcjach, wiśnie, truskawki, czerwone porzeczki, czarne porzeczki, cukier, skrobia, sok z cytryny, sok z aceroli. Sporządzono z 70g. owoców na 100g.
 
Smaczne połączenie. Nie za słodki jak truskawka ale też nie taki kwaśny jak wiśniowy. Troszeczkę pestek ale nie tyle co w owocach leśnych. 
 
 



Dziękujemy #Stovit #Streetcom za takie pyszności
#NaturalnieOwocowe
polecamy